Chilli
Wymagania i Relacje
CHILLI jakby potrafił, to by przed człowiekiem uklęknął. Jakby mógł, to by się przynajmniej schował pod jego kurtką i wtulił pod pachę. Jakby miał możliwość, to by właśnie człowiekowi opowiedział o tym, jak bardzo przeraża go cały świat. Jest młodym, średniej wielkości samcem. Powinien z życia czerpać, ile się da i powinien świat chłonąć, merdając ogonem i śmiejąc się od ucha do ucha. Tymczasem ogon cały czas ma podkulony pod brzuchem, w oczach strach, a uszy nie mają odwagi stanąć w komplecie naraz. A przy tym mało jest psów, które tak bardzo wierzą w człowieka – że od niego nadejdzie ratunek, i które tak bardzo człowiekowi ufają. Chilli ma tylko 1,5 roku, z czego niemal cały ostatni rok przesiedział w schronisku, a wcześniej… wcześniej na pewno było źle. Może bez ludzi, może w jakimś większym stadzie, może w strachu, może tak byle jak, jak nigdy nie powinien zaczynać życia żaden pies. Jest psem, którego życie boli i który chyba nigdy się nie uśmiechał. Który tak naprawdę nie przeżył swojego psiego dzieciństwa. Niekochanym, nie przytulanym, z zerowym poczuciem własnej wartości. Jest psem, który bezgranicznie zaufa i pokocha, bo czeka na taką możliwość od urodzenia. Ale jest też psem, który musi trafić do bardzo spokojnego domu, z ciepłymi, cierpliwymi ludźmi – bez małych dzieci. Mile widziany drugi pies – bo świetnie dogaduje się z psami, ale raczej zaprzyjaźni się też z kotem. Przed Chillim całe życie – początek mu się nie udał, ale następne kilkanaście lat?…