Eddie
Wymagania i Relacje
EDDIE wraz z mijającym czasem tylko masy nabrał i to już aż za dużo… Poza tym to najnormalniejszy z normalnych psów. Pogodny, nieustannie uśmiechnięty, wpatrzony w swojego człowieka. Jakby to nie brzmiało banalnie, taki właśnie Eddie jest. Jest ładnym psem o klasycznej psiej urodzie – ale nie na tyle, by ustawiały się po niego kolejki – w schronisku taka „ładność” rozmywa się w tłumie. Nie jest też psem kalekim, zagłodzonym, słowem; takim, który by wzbudzał współczucie. I co ma zrobić z tym byciem „w-sam-raz-psem”? Tacy jak on nie 'sprzedają się’ tutaj. Zresztą od początku był potraktowany byle jak. Zgłoszony jako znaleziony pies – ale kiedy przyjechano po niego, aby go zabrać do schroniska, Eddie siedział na ławce koło mężczyzny: bardzo naturalnie, przyjaźnie, jakby właśnie wyszedł ze swoim panem na spacer, ale tego co sprawiło, że Eddie jest teraz bezdomny – nie dowiemy się. Domyślamy się, że był domowym psem, jest zrównoważony, ładnie współpracuje, zna miejskie życie. Jakby nie chciał dać wiary temu, że to nie wystarczy by mieć dom. Eddie w pierwszym kontakcie negatywnie reaguje na inne zwierzęta, być może po spokojnym zapoznaniu zaakceptuje psiego towarzysza.