Gryzio
Wymagania i Relacje
Trochę przypomina psa pasterskiego, trafił na początku życia na łańcuch – i na nim tkwił przez pierwsze prawie 3 lata. Miał kiepskie życie, bo jakie może mieć pies na łańcuchu. Na szczęście w pewnym momencie właścicielka Gryzia doszła do wniosku, że już go nie potrzebuje – w ten sposób Gryzio awansował na psa schroniskowego. Piękny, duży, kudłaty, bardzo sympatyczny; powinien dawno znaleźć dom, a tymczasem siedzi tutaj już prawie 4 lata – szmat życia stracony. Jeśli chodzi o stosunek do ludzi, Gryzio jest najlepszy, bardzo kontaktowy, wręcz przytulas – i widać, że sprawia mu to wielką radość. Ale bądźmy szczerzy, trochę z niego taki wiejski burek, chwilami jak słoń w składzie porcelany, dlatego niewskazany dom z małymi dziećmi, bo na tym łańcuchu nie bardzo jak miał się nauczyć delikatności i manier. W rodzinie powinien być jedynakiem: ma kłopot z dogadywaniem się z innymi psami (a co za tym idzie, inne, mniejsze zwierzęta też byłyby zagrożone). Lepiej odnajdzie się w domu z ogrodem, niż w bloku w centrum miasta, choć nauczył się wzorcowo chodzić na smyczy i nawet na spacerach udaje mu się ignorować coraz więcej psów. Wygląda jak przybrudzony i liniejący pirenejski pies górski, więc po liftingu byłby naprawdę pięknym psem, a przede wszystkim takim, który za swoim nowym panem poszedłby wszędzie.